W Dniu Dziecka

Dziś prawie wszyscy uczniowie wyjechali rowerami do lasu. Okazało się, że przejechanie tych kilku kilometrów nie jest ani łatwe, ani proste. Peleton rozciągnął się na całej długości: od wjazdu do lasu aż do jeziora. I nieprawdą jest, że to jakiś brak kondycji czy treningu. To złośliwa technika (czytaj: rowery) była tego przyczyną. Ale wszystko skończyło się dobrze i w końcu wszystkie kiełbaski zostały zjedzone. Może poza tymi które wylądowały w ognisku.  Ogólnie poza tym, że nie było lekcji, to udało się łyknąć nieco świeżego powietrza i złapać trochę formy, bo wakacje już całkiem blisko.